13 kojarzy się przede wszystkim z pechem. Ja tam nie wierzę w żadne przesądy, zabobony czy inne głupoty. Jednak wczoraj magia pechowej ,,13" zawisła równiez nad Rapidem.Jeszcze na godzinę przed wyjazdem nie byliśmy pewni kto pojedzie drugim samochodem. Okazało się, że Tomek może zabrać dwie osoby. Dlatego też na miejscu zbiórki na Tomka czekali Kalosz i Nora.
Ja zabrałem naszego bramkarza - Łukasza, Sebola, Filipa i Bartasa.
Po przyjeździe do Dopiewa okazało się, że Kalosza i spółki jeszcze nie ma, ale to nic dziwnego, ponieważ Tomek zawsze przyjeżda na ostatnią chwilę.
Jednak, gdy Kalosz zadzwonił 5 min przed meczem, że samochód im się zepsół i stoją gdzieś w ,,szczerym polu" zaniemówiłem.
Nakazałem pozostałym zawodnikom rozpocząć mecz w 4-osobowym składzie (czyli jednego mniej), a sam pojechałem po naszych pechowców.
Gdy dotarliśmy na miejsce Rapid przegrywał tylko 0:2 i było chyba z 2:30 min do końca pierwszej połówki meczu.
Jeszcze przed przerwą strzeliliśmy kontaktowego gola po akcji Tomka z Filipem, a na początku drugiej połowy również akcja tych dwóch przzyniosła wyrównanie strat.
Od tego momentu więcej było fauli i kartek niż dobrej gry z obu stron.
Rapid - Dopiewo 98 2:2 (1:2)
Skład Rapidu: Ł. Maciejewski - S. Jusiakowski, B. Budziński - F. Toboła
Ponadto grali spóźnieni na mecz: T. Zagówski, D. Targowski i N. Janczak
Żółta kartka: N. Janczak
UWAGA dla Nory: Jeszcze jedno żółtko i stracisz 2 piwka (kara 5 zł.).









